czwartek, 9 października 2014

Dobre spodnie trekkingowe, czyli Milo Nito - opinia, recenzja...

O spodniach trekkingowych można by pisać długo. Częściowo zrobiłem to już na łamach portalu cokupic.pl (zobacz tutaj), więc kwestie teoretyczne sobie podaruję. Chciałbym natomiast – co właściwie miałem w planach już dawno – podzielić się z Wami moją opinią na temat spodni MILO NITO. Z racji, że zakupiłem je w sierpniu 2011r. i od tego też czasu nadal je używam, myślę, że mogę uznać tą krótką recenzję za kompetentną i miarodajną. Więcej znajdziecie poniżej…


Zgodnie z tym co pisze producent, Milo Nito to spodnie z przeznaczeniem do trekkingu i do wspinaczki – faktycznie, do obu tych aktywności nadają się świetnie i akurat temu zaprzeczyć nie mogę. Kwestia sprawdzona. Wspomniany model używam już ponad 3 lata! Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że to jedne z najlepszych spodni tego typu, jakie miałem okazję nosić. Ale po kolei…

Materiał i jego właściwości.
Milo Nito wykonano z tkaniny EXTENDO, której właściwości charakteryzują się nie tylko wytrzymałą warstwą zewnętrzną, ale przede wszystkim dużą rozciągliwością w 4 kierunkach (tzw. 4way stretch). Materiał wykonany w 93% z poliamidu i w 7% z włókien elastycznych istotnie wpływa na komfort noszenia. Spodnie doskonale są dopasowane, w trakcie aktywności nie krępują ruchów i co ważne, zawsze wracają do swojej pierwotnej formy. Zastosowane włókna syntetyczne umożliwiają transport nadmiaru wilgoci na zewnątrz.

Zastosowanie tkaniny Extendo gwarantuje swobodę ruchu w trakcie każdej aktywności.

Praktyczne w podróży i podczas każdej aktywności – o zaletach słów kilka.
Praktyczność i niezawodność to cechy, które moim zdaniem najlepiej opisują spodnie Milo Nito. Osobiście uważam, że posiadają one wszystkie niezbędne cechy, jakie powinny mieć dobre spodnie trekkingowe. Poniżej przedstawiam krótką charakterystykę najważniejszych właściwości.

  • Zastosowany materiał, który rozciąga się w 4 strony gwarantuje niezwykłą wygodę i komfort – nieważne, czy mówimy o krótkim trekkingu, ostrym podejściu w górę, czy kilkugodzinnej podróży pociągiem,
  • Ergonomiczny krój, profilowane kolana,
  • Wzmocnienia tyłu spodni, okolic kolan i u dołu nogawek (Extendo Ripstop) gwarantują ochronę najbardziej newralgicznych punktów – przez ponad 3 lata intensywnej eksploatacji spodnie w żadnym miejscu się nie przetarły, ani nie przerwały,
  • Ściągacz w okolicach pasa – dzięki niemu spodnie zawsze pozostają na swoim miejscu. Nosząc plecak, spodnie się nie przesuwają i nie powodują otarć,
  • Ściągacze i zamek przy nogawce – dzięki nim spodnie dopasujemy i założymy na każdy rodzaj buta. Takie rozwiązanie zapobiega chociażby nadmiernej utracie ciepła zimą. Latem z kolei, umożliwiają one podciągnięcie nogawek za, lub pod kolano,

  • Szybkoschnący materiał to kolejny atut, który jest niezbędny w warunkach outdoor’owych. Nie raz zdarzyło mi się zmoknąć lub prać spodnie w podróży – za każdym razem bardzo szybko schły,
  • Stosunkowo dobrze oddychający materiał,
  • Bardzo łatwo czyści się zabrudzenia typu błoto itp. Nawet po wielu praniach materiał zachowuje swoje właściwości,
  • 2 kieszenie przednie na zamek, 1 tylna na zamek oraz 1 kieszeń na rzepy typu cargo – można bez problemu włożyć w nie wszystkie niezbędne drobiazgi, takie jak np. chusteczki, mapę, dokumenty, telefon, multitool, czy czołówkę,
  • Pasek milo – standardowe wyposażenie Milo. Umożliwia zaczepienie etui do telefonu, kompasu lub multitoola. Można wykorzystać według własnych potrzeb – osobiście sam nigdy nic na nim nie nosiłem. Sam pasek to raczej dodatkowy element spodni, ponieważ ściągacz w okolicach pasa w zupełności wystarczy,
  • Niezawodne, wytrzymałe zamki YKK,
  • W połączeniu z bielizną termoaktywną Milo Nito sprawdzą się także zimą – należy jednak pamiętać, że nie są one wodoodporne!
Minusy
Pisząc o zaletach nie można oczywiście pominąć też minusów. Muszę jednak zaznaczyć, że te przedstawione poniżej są raczej tylko moimi drobnymi uwagami i sam nie traktowałbym ich w kategorii wad.

  • Przy obfitym deszczu dość mocno nasiąkają – pamiętajmy jednak, że producent nie zakwalifikował ich jako spodnie wodoodporne,
  • Po pewnym czasie zaczynają się mechacić – w moim przypadku właściwie cała górna partia spodni – prawdopodobnie od bardzo częstego noszenia plecaka i uprzęży,

  • Spora liczba wystających nitek (widoczne już od samego początku; na szczęście nic się nie pruje),
  • W trakcie noszenia uprzęży często odpinający się pasek,
  • Przy wyższych temperaturach i wzmożonej aktywności zaczynają słabo odprowadzać nadmiar wilgoci – w zasadzie jest to normalne, więc nie ma co się czepiać.

Podsumowanie
Zważając na fakt, że spodnie Milo Nito służą mi już ponad 3 lata (i zapewne jeszcze długo posłużą), należy uznać, że inwestycja ok. 240 zł, to z pewnością dobrze ulokowane pieniądze. Mimo intensywnego użytkowania jedyne mankamenty to miejscami lekko zmechacony materiał i 1 uszkodzony zamek w kieszeni przedniej (zobacz tutaj jak w szybki i prosty sposób można naprawić zamek błyskawiczny). Jeśli zastanawiasz się nad ich kupnem – szczerze polecam! Warto też zaznaczyć, że producent wypuścił obecnie na rynek następcę legendarnych Nito – spodnie Milo Brenta.

Ocena końcowa: zdecydowane 10/10



2 komentarze:

  1. Takie mechacenie też mam na jednym boku spodni. Chyba jeden polar tak mi załatwił spodnie. Ogólnie spodnie super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Napis z wprost ze dupa i tak się poci bo to sztucznidlo z butelek

    OdpowiedzUsuń